Tak, wczoraj ubrałam się w kostium kąpielowy z nadzieją na pierwszą kąpiel w Atlantyku. Niestety do południa kropiło, a potem wciąż było pochmurno. Dziś nie zapowiada się lepiej :(
Wczoraj byłam w centrum - ładniej niż w SP, niższe budynki, więcej tutejszych kamienic (niewiarygodnie wąskich), mniej przytłaczające. Zwiedziłam kościół św. Franciszka, tutejszy barok, czyli prawie pół tony złota zdobiące ściany nawy głównej. Poza tym trochę budynków w stylu europejskich i dziwny budynek Petrobrazu. Lunch jadłam w KFC (w SP nie ma!). Sieć ta przystosowała się do tutejszego jedzenia - do wyboru są takie dania, jakie znamy z Polski, ale i również mieszanka chrupiącego kurczaka, frytek z ryżem, czarną fasolą i mąką z manioka (tutejszy odpowiednik ziemniaka). Oczywiście wszyscy wybierają to drugie ;)
Potem chwila rozterki czy zobaczyć Głowę Cukru, czy Chrystusa Zbawiciela, ale w końcu taksówkarz przekonał mnie do tego pierwszego, bo statua pokryta była chmurami. Zobaczymy, jak będzie dziś. Co do Głowy Cukru, to sam wjazd tam jest dwuetapowy - najpierw kolejką linową na górę Urka, a potem drugi raz na samą Głowę. Już z Urki rozciąga się widok na miasto, zatokę (którą niegdyś uważano za rzekę, stąd nazwa miasta) i Ocean. Tuż przy brzegu znajduje się małe lotnisko, dla mnie niewiarygodne było, że samoloty zdąrzą się odpowiednio rozpędzić. Z samej Głowy widok na Rio, favelę, w której Michael Jackson nagrał jeden ze swoich teledysków (stąd część domów tam jest pomalowanych na różne kolory), Co-pa-ca-ba-nę i Chrystusa Zbawiciela (gdy nie chował się za chmurami). Oprócz tego dużo różnych drzew i widziałam kiście papai na drzewie,a w tle była plaża Botafogo :) Widać także długi most łączący Rio z innym miastem (Niteroi), kręty i o zmiennej wysokości. W zatoce budowane są także platformy naftowe Petrobrazu, które potem są przewożone na pełne morze. Z Głowy Cukru widzać także dworzec z filmu Central Station.
Na dziś został Chrystus i ogród botaniczny, a jutro opuszczam Rio i udaję się bardziej na północny-zachód :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz